Ciekawostki z Derry PDF Drukuj Email
Leonardo da Vinci IVT - LdV 2012
A28LdV2012

Londonderry to miasto w Północnej Irlandii o bardzo bogatej historii. Skrywa także wiele ciekawostek, na przykład na temat samej nazwy miasta. Pierwotna nazwa tego miasta to Derry - nadal używana lokalnie - głównie przez katolików. W 1611 roku miasto zostało osiedlone przez protestantów z Londynu i przemianowano je na Londonderry. Ponadto miasto nazywane jest także Doire lub Doire Cholm Chille - głównie przez rdzennych mieszkańców, którzy znają język rodzimy. Od kilku lat wszystkie media używają nazw Derry i Londonderry na przemian. Także na autobusach i pociągach można zobaczyć np. w poniedziałek - "Derry" a we wtorek - "Londonderry". Wjeżdżając do miasta samochodem nie wiemy nawet czy już jesteśmy w jego granicach czy jeszcze nie, gdyż nie ma tablic informacyjnych. Były one nagminnie wyrywane przez ludzi, którym nie podobała się nazwa na nich zamieszczona, więc zrezygnowano z montowania ich na rogatkach miasta całkowicie. Wiele dzielnic jest oznaczonych malowanymi krawężnikami. Protestanci malują je w barwy flagi brytyjskiej tj. niebiesko-biało-czerwono.

01

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas teraz na bardzo istotny skrawek tejże bogatej historii Londonderry. 30 stycznia 1972 roku miała miejsce tzw. Krwawa Niedziela (ang. Bloody Sunday, irl. Domhnach na Fola), kiedy to żołnierze brytyjscy 1 Regimentu Spadochroniarzy zabili 14 uczestników pokojowego marszu protestacyjnego. Od tego czasu na murach budynków w dzielnicy, w której miała miejsce ta sytuacja, zostały malowane rysunki przedstawiające zaistniałe w przeszłości sytuacje.

02


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Londonderry leży nad rzeką Foyle, która, notabene, jest rzeką o najsilniejszym prądzie w całej Europie. Miasto podzielone jest na dwie części - Waterside oraz Cityside. Części miasta połączone są ze sobą przez trzy mosty, w tym znamienity most zwany Mostem Pokoju (ang. Peace Bridge), który to został stworzony, by pogodzić raz na zawsze zwaśnionych ze sobą przedstawicieli protestantów i katolików. Mosty, które łączą ze sobą Waterside i Cityside kryją też dość smutną historię. We wcześniejszych latach wiele ludzi popełniało samobójstwa skacząc z owych mostów wprost w odmęty Foyle River, która porywała ich w mgnieniu oka. Od 1993 do 2008 roku zagrożonych śmiercią było ponad 1000 osób. Rzeka Foyle, z racji posiadania tak silnego prądu, cieszyła się zawsze bardzo dużym zainteresowaniem przez kluby kajakarskie, którzy corocznie organizują spływ po niej.

03


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dawid Zatwarnicki

 
Nie ma to jak w Irlandii... PDF Drukuj Email
Leonardo da Vinci IVT - LdV 2012

A30LdV2012Kolejny udany Weekend

W piątek poszliśmy na Bowling, czyli kręgle. Super zabawa, no i w końcu się wydało kto tak naprawdę potrafi grać w te kulki :-)

W sobotę wieczorem mieliśmy okazję skosztować indyjskich potraw. Wspaniała kolacja w indyjskiej restauracji Mama Masala na długo zostanie w naszej pamięci. Potrawy które zamawialiśmy, okazały się przepyszne, a my miło spędziliśmy wieczór :-) Gorąco zachęcamy wszystkich do poznawania nowych smaków i degustacji dań z całego świata. BON APETIT!

W niedzielę odbyła się wycieczka do Giants Causeway ...Grobla Olbrzyma i bazaltowe formacje skalne wywarły na nas ogromne wrażenie. Szczęście, że dopisała nam zarówno pogoda, jak i humory :-)

Zapraszamy do GALERII(!)
Leonardo da Vinci part 7 Bowling 01
 
Weekend PDF Drukuj Email
Leonardo da Vinci IVT - LdV 2012
A28LdV2012

To takie miłe skojarzenie. Najlepsze słowo i czas. Można się wyspać, poleniuchować i spotkać towarzysko. Wszystko toczy się wolniej i jakoś nikomu z nas nie spieszno do Akademii, czy na praktyki zawodowe. Wspólna zabawa to nasz główny cel. Dlatego całą grupą poszliśmy na spacer do Craft Village, zabytkowego rzemieślniczego miasteczka w centrum Derry. Deszczowa pogoda sprawiła, że spacerowaliśmy w bardzo szybkim tempie, ale nie popsuła nam humorów. No cóż przywykliśmy już do irlandzkiej aury. Wyprawa do Brunswick Moviebowl to typowa zabawa towarzyska, czyli coś dla nas. Oczywiście znowu w kroplach deszczu. Tym razem nam to w ogóle nie przeszkadzało, bo kręgielnia to zadaszony budynek. Kto z nas nie lubi kręgli, hamburgerów i głośnej muzyki. Znowu weekend mieliśmy na piątkę. Można dodać na piątkę z plusem i z deszczem… Zapraszamy do GALERII(!)

 
Za szybcy... PDF Drukuj Email
Leonardo da Vinci IVT - LdV 2012
A28LdV2012

Najlepsi z najlepszych

Kolejna przygoda za nami. Wypad na gokarty to największa dotychczasowa dla nas atrakcja. Było super - nic dodać, nic ująć. Kapitalna zabawa. Wszyscy szaleliśmy w naszych małych szybkich samochodzikach. Prędkość kosmiczna, to i stłuczek też było sporo. Jednak nikomu nic się nie stało. Obsługa toru czuwała nad naszym bezpieczeństwem. Rywalizacja do końca zawodów była ostra, każdy chciał wygrać. Jak na porządny wyścig przystało na koniec nie zabrakło zwycięzców, statuetek no i wspólnych fotek. Zapraszamy do GALERII(!)

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

My w Akademii

Czas na pokazanie nas w Akademii, w której spotykamy się bardzo często. Wszystkie nasze lekcje języka angielskiego, czy spotkania, odbywają się właśnie tu. Akademia jest jedną z wiodących szkół językowych w Wielkiej Brytanii posiadająca akredytację British Council oraz znak jakości ISO 9001. North West Academy szczyci się tym, że dostarcza uczniom niezapomnianych wrażeń i doświadczeń zawodowych. Bardzo ciepło przyjęli nas pracownicy Akademii. Spotkaliśmy się z sympatycznymi lektorami, którzy chętnie dzielą się swoją wiedzą. Dyrektorem Akademii jest John Mc Gowan, który chwali sobie współpracę z naszą szkołą. Zapraszamy do GALERII(!)

 
Niedziela była dla nas... PDF Drukuj Email
Leonardo da Vinci IVT - LdV 2012
A28LdV2012

Długo nie musieliśmy czekać na następne atrakcje. Niedziela to super wynalazek. Mogliśmy się wyspać po całotygodniowym wczesnym wstawaniu. Zero nauki i pracy, no i zero pośpiechu. Pełny relaks i same przyjemności. Spacer całą naszą grupą mostem Peace Bridge wprawił nas w dobry nastrój. Potem jeszcze wizyta w historycznej dzielnicy Derry - Bogside, kilka fotek i duża dawka wiadomości sprawiły, że jeszcze bardziej poznaliśmy dzieje tego miasta. W końcu dotarliśmy do restauracji Cheers, gdzie jedliśmy i jedliśmy. Fakt, że nie był to typowy polski posiłek, ale smakowało wyśmienicie. Trzeba to powtórzyć koniecznie! Zapraszamy do GALERII(!)

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>